wizyt: 1456700

Społeczeństwo obywatelskie » Między demokracją a manipulacją

Dobrze pamiętam z dzieciństwa obrazek, kiedy to robiłem sobie u fotografa zdjęcie do legity­macji szkolnej. Pan fotograf usadzał mnie na obrotowym taborecie, a sam stawał za aparatem fotograficznym. Wsadzał głowę pod czarną szmatę i pstrykał palcami lewej ręki mówiąc: patrz tam, zaraz tam ptaszek wyleci! Posłuszny jego poleceniu obracałem głowę w prawo, a on w tym czasie robił mi zdjęcie.  W taki to sposób bezwiednie poddawany byłem manipulacji, co moja mama nazywała  po lwowsku zwykłym zawracaniem gitary.

 

We współczesnej socjologii, a zwłaszcza w teorii komunikacji społecznej, opisywane są zjawiska zwane „kanalizowaniem emocji zbiorowych”. Polegają one, mówiąc trywialnie, na celowym odwracaniu uwagi dużych zbiorowości społecznych od zasadniczych, najbardziej istotnych w danym momencie dla tej zbiorowości spraw i kierowaniu tej uwagi na sprawy ważne, ale w owym momencie drugorzędne. W Stanach Zjednoczonych i niektórych krajach Europy na elitarnych uniwersytetach kształci się wybitnych specjalistów od robienia ten właśnie sposób ludziom „wody z mózgu”. Nasi domorośli socjotechnicy też nie od macochy i manipulować potrafią. Zauważcie; ilekroć w naszym parlamencie mają być rozpatrywane trudne, ale fundamentalne dla przyszłości kraju kwestie, zaraz pojawiają się harcownicy, niczym jarmarczny kuglarz wyciągający z rękawa jakieś problemy rzekomo w danym momencie najistotniejsze. I ludzie się na to nabierają! O ile w poprzednich kadencjach Parlamentu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej takim dyżurnym tematem odwracającym uwagę było majstrowanie przy ustawie antyaborcyjnej, to teraz królikiem wyskakującym z cylindra są homoseksualiści. Pod hasłami braku tolerancji, grupy które na budowie IV RP mogą najwięcej stracić, próbują odwracać uwagę od tego zasadniczego celu, kanalizując zbiorowe emocje na zupełnie marginalne  sprawy „kochających inaczej”. Najgorsze jest to, że osiągają oni swój efekt w postaci ogólnonarodowej dyskusji na temat rzekomej nietolerancyjności Polaków, jakby to akurat był najważniejszy problem w kraju malwy i konwalii, jak pisał Poeta.


Sięgnąwszy do najnowszego Słownika Języka Polskiego PWN, pod hasłem tolerancja czytamy, iż jest to
«uznawanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, czyjegoś postępowania, różniących się od własnych; wyrozumiałość». Słownik wymienia przykłady; tolerancja religijna, tolerancja wobec uczniów, młodszych kolegów oraz zdanie: okazywać daleko idącą tolerancję. W tym samym Słowniku można też znaleźć wyjaśnienie słowa roszczenie – «w prawie cywilnym: uprawnienie do żądania od określonej osoby określonego zachowania się», jednak przymiotnik roszczeniowy «odnoszący się do roszczeń, wyrażający się w nieuzasadnionych lub nadmiernych żądaniach» ma już zupełnie inne, pejoratywne znaczenie.

 

Ten nieco przydługi wtręt językowy potrzebny jest, by w pełni uświadomić sobie z jaką kruchą materią mamy do czynienia i jak bardzo łatwo nadużywa się obu przytoczonych określeń dla obrony nie zawsze czystych intencji czy idei. Z demokracją, w ramach której mieści się tolerancja jest  bowiem jak choćby  z ogniem. Ognia można używać, by przy nim ogrzać się, ugotować strawę, poczuć się przy nim bezpiecznie, ale można też ogniem palić, niszczyć, zabijać. Wszystko zależy od człowieka i danej mu przez Stwórcę wolnej woli. Święty Augustyn napisał: kochaj i rób co chcesz!, jednak hasło to wcale nie jest tożsame z Owsiakowym róbta co chceta! Demokracja, to nie rządy większości, jak chcą niektórzy, ale zrozumienie dla mniej­szości. Granice tego zrozumienia, o czym nader często zapomina się, są granicami tolerancji. Nie może bowiem być tak, że większość narzuca mniejszości jedynie słuszne wzorce za­cho­wań, ale też postawy nadmiernie roszczeniowe mniejszości nie mogą stwarzać sytuacji dyskryminujących większość. Domagające się swoich praw różne mniejszości – rasowe, etniczne, seksualne – nie mogą robić tego w sposób prowokacyjny, działając jawnie przeciw lokalnej tradycji czy obyczajom. Dotyczy to zwłaszcza re­lacji interpersonalnych. Cywilizowany człowiek powinien być tolerancyjny, ale nie znaczy wcale, iż trzeba go zmuszać do przyjaźni, których nie chce. Tolerować to nie zawsze znaczy akceptować. Mając wolną wolę mamy również niezbywalne prawo dokonywania wyboru; przyjaciół, obiektów uczuć, praktykowanego obyczaju, religii, etc. i każda próba narzucania poglądów nam obcych jest właśnie działaniem nietolerancyjnym, dyskryminacyjnym, o czym często zdają się zapominać różni nawiedzeni działacze licznych „ruchów wyzwolonych”. Rzecz w tym jednak, że organizatorom tych wszystkich akcji tak naprawdę nie chodzi wcale o wywalczenie sobie jakichś swobód czy przywilejów, ale właśnie o odwrócenie uwagi i skierowanie strumienia zainteresowania opinii pu­blicznej na siebie. Jak na razie udaje im się to w sposób znakomity.

 

Wojciech Młynarski w swojej piosence „Róbmy swoje”  śpiewa, że jeszcze niejedną paranoję przyjdzie nam przeżyć robiąc swoje. Ta konstatacja dotyczy nie tylko stanu wojennego, kiedy owa piosenka powstała, ale również czasów jak najbardziej współczesnych, niestety.  

 

Jakub Andrzejewski


Działania w OKO

♦ Warsztaty gitarowe
♦ Forum filmowe
Teatr tekstu


FORUM DYSKUSYJNE


WSZYSTKIE DZIAŁANIA
OKO SĄ BEZPŁATNE

Od 1 sierpnia 2008
Stowarzyszenie Akademia Wspierania
Rozwoju Człowieka 
zaangażowało się
w partnerskie  prowadzenie
Ośrodka Kreatywności Obywatelskiej
więcej

Kontakt

█ Siedziba główna
ul. Komorowicka 15
43-300 Bielsko-Biała

033 810 39 40
0 519 665 967

pn. – pt.  godz. 10.00–18.00

Dział obywatelski    Dział kultury
Dział edukacji     Dział informacji


█ Reintegracja osób starszych

ul. Kosynierów 22
43-300 Bielsko-Biała

 033 822 07 91
0 501 561 370

 

pn. – pt.  godz. 7.00–11.00

więcej informacji 

█ Koordynator projektu

Ośrodek jest przystosowany
dla osób niepełnosprawnych

 
WOLONTARIAT
Dysponujesz wolnym czasem?
Chcesz zrobić coś dla innych?
Zapraszamy do współpracy.

Projekt nr 10277/FOP07/2/MA/1375 – Ośrodek Kreatywności Obywatelskiej (OKO) – został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych
Operator – Fundacja Fundusz Współpracy, ul. Górnośląska 4a, 00-444 Warszawa tel.+48 22 45 09 868, fax+48 22 45 09 803,
 www.funduszngo.pl, fop@cofund.org.pl.
Projekt realizowany przez Stowarzyszenie Mieszkańców Osiedla im. Wojewody Grażyńskiego SMOG
w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Wspierania Działań Kulturotwórczych
Uwaga Kultura
Strona kojarzona ze słowami kluczowymi: rada osiedla, wolontariat, oko bielsko, oko